<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>T8LEK</title>
	<atom:link href="http://t8lek.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://t8lek.wordpress.com</link>
	<description>welcome to the gallery of my thoughts – I'm writing a blog, end of the world must be coming soon</description>
	<lastBuildDate>Mon, 02 Feb 2009 17:48:16 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='t8lek.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://1.gravatar.com/blavatar/3b7d762fb4c63020d9d9f8168907a314?s=96&#038;d=http%3A%2F%2Fs2.wp.com%2Fi%2Fbuttonw-com.png</url>
		<title>T8LEK</title>
		<link>http://t8lek.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://t8lek.wordpress.com/osd.xml" title="T8LEK" />
	<atom:link rel='hub' href='http://t8lek.wordpress.com/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>4.48 z perspektywy B.11 (PL)</title>
		<link>http://t8lek.wordpress.com/2009/02/02/448-z-perspektywy-b11-pl/</link>
		<comments>http://t8lek.wordpress.com/2009/02/02/448-z-perspektywy-b11-pl/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 02 Feb 2009 17:48:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>t8lek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pierdoły]]></category>
		<category><![CDATA[4.48]]></category>
		<category><![CDATA[Cielecka]]></category>
		<category><![CDATA[Jarzyna]]></category>
		<category><![CDATA[patologia]]></category>
		<category><![CDATA[Psyhosis]]></category>
		<category><![CDATA[Sarah Kane]]></category>
		<category><![CDATA[sztuka]]></category>
		<category><![CDATA[Teatr]]></category>
		<category><![CDATA[TR Warszawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://t8lek.wordpress.com/?p=100</guid>
		<description><![CDATA[Przyznam sie bez bicia, ze super rzadko sie odchamiam chadzaniem do teatru. Taka ze mnie pop-owa kreatura, jak juz wyskocze z garniturka po pracy, to jakos mi sie nie usmiecha w niego wskakiwac na wieczor. Czyli regula jest taka, ze do teatru nie chodze (do mantry &#8220;a my nigdzie nie wychodzimy&#8221; albo &#8220;ty mnie nigdzie nie zabierasz&#8221; przywyklem [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=t8lek.wordpress.com&amp;blog=5857477&amp;post=100&amp;subd=t8lek&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Przyznam sie bez bicia, ze super rzadko sie odchamiam chadzaniem do teatru. Taka ze mnie pop-owa kreatura, jak juz wyskocze z garniturka po pracy, to jakos mi sie nie usmiecha w niego wskakiwac na wieczor. Czyli regula jest taka, ze do teatru nie chodze (do mantry &#8220;a my nigdzie nie wychodzimy&#8221; albo &#8220;ty mnie nigdzie nie zabierasz&#8221; przywyklem ladnych pare lat temu, to nieodzowne i tylko pozornie sprzeczne z &#8221;nie mam co na siebie wlozyc&#8221;). W ramach wyjatku potwierdzajacego regule, wybralem sie do Kings Theatre i kupilem sobie (no dobra &#8211; dostalem po znajomosci; co bylo dodatkowa motywacja) bilet z numerem miejsca B.11. W ramach pokuty chyba, za permanentne olewanie teatru, trafilem na cholernie ciezka sztuke. Wystawiana po Polsku. Z napisami. Jedziemy, osoby o kiepskich nerwach proszone sa o nieregulowanie monitorow.</strong></p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-101" title="psychosis448" src="http://t8lek.files.wordpress.com/2009/02/psychosis448.jpg?w=500&#038;h=323" alt="psychosis448" width="500" height="323" /><strong></strong></p>
<p>Tak jak filmowym adaptacjom dodaje smaczku adnotacja: „based on the true story&#8221;, tak przedstawieniu &#8220;4:48 Psychosis&#8221; przydalby sie podtytul &#8211; historia prawdziwa. Autorka tego niezwykle osobistego tekstu niekoniecznie przewidzianego na teatralne deski &#8211; Sara Kane &#8211; ukonczyla go zaledwie na kilka tygodni przed samobojczą smiercią. To swoisty zapis choroby, testament, list pozegnalny. Latem 1998 roku trafia po raz pierwszy na oddział psychiatryczny szpitala Maudsley w Londynie, by po kilkunastu miesiacach nieudolnego leczenia zostac znalezioną w szpitalnym kiblu, powieszoną za wlasne sznurowadla na haku kloacznych drzwi.</p>
<p>&#8220;Symptomy: brak apetytu, bezsenność, brak chęci komunikowania się, brak popędu seksualnego, w rozpaczy, chce umrzeć.</p>
<p>Diagnoza: Patologiczny smutek&#8221;.</p>
<p>Spektakl w rezyserii Grzegorza Jarzyny to zapetlona podroz na egzystencjalne dno. Rozpedzona spirala beznadzieji, ktora wkreca alter ego autorki (kreacja Magdaleny Cieleckiej) do granic obledu i dalej. Zarowno industrialna scenografia jak i kazde zdanie wprowadza widza w psychodelicznie wykrzywiona atmosfere szpitala psychiatrycznego. Efekty dzwiekowe, uporczywe odliczenie i gra swiatel uwydatniaja przezywany dramat i udreke pacjentki. Brakuje jedynie smrodu lizolu.</p>
<p>Zycie wepchnelo niezwykle delikatna, wrazliwa, czula psychike Kane do depresyjnej betoniary i wymieszalo na tyle brutalnie, ze zostala jedynie smierc. W sztuce podaje listę leków, które przyjmuje. Setralina, 50 mg. Zopiclon, 7,5 mg. Melleril, 50 mg. Lofepramina, 70 mg, zwiększone do 140 mg, potem 210 mg. Citalopram, 20 mg. Prozac, 20 mg, zwiększone do 40 mg. Nic jednak nie bylo w stanie jej uratowac. Nad swiadomosc brutalnej rzeczywistosci, spowodowala samobojstwo. Przelamala strach i metaforycznie „rzucila sie pod nadjezdzajacy pociag&#8221;.</p>
<p>Tekst Kane, to wlasciwie monolog, wewnetrznie przezywana tragedia skrajnej samotnosci i maniakalnej depresji. Jednak na potrzeby teatru, dramaturgia zostala rozbudowana. I tak mamy role ojca? / lekarza prowadzacego? / ordynatora? (Mariusz Benoit), ktory pozostaje niewzruszony na jej samookaleczenie i szuka pomocy dla corki? / pacjetki? jedynie w konwencjonalnej medycynie. Jest epizod odrzucanego kolegi / pacjenta (Rafał Maćkowiak) probującego ją zrozumiec i kreacja Katarzyny Herman, czyli upragniona ale nieistniejaca lesbijska milosc. Podczas sekwencji lirycznych, kiedy podklad muzyczny „When I fall in love&#8221; (Doris Day) rozjezdza sie w narkotycznym widzie, pojawia sie na scenie dziewczynka &#8211; uosobienie dziecinnej niewinnosci. To jest jedyna, i jakze ulotna chwila &#8220;szczescia&#8221;, igraszki z samym soba z przeszlosci, ale wymuszona kombinacją stu tabletek aspiryny i jednej butelki bułgarskiego Cabernet Savingon, rocznik 1986. Czyli ewidentna proba otrucia sie przyniosla zludne i krotkotrwale ukojenie w postaci nierealnej halucynacji. Przerąbane.</p>
<p>Wszyscy bohaterowe uczestnicza w onirycznym spektaklu i nic oprocz ewidentnego cierpienia i desperacji nie jest tu dopowiedziane. Industrialna scenografia Małgorzaty Szczęśniak ze stołem operacyjnym, perspektywą szpitalnych sanitariatów oraz metalowo-pleksiglasową ścianą i niesamowita gra swiatel dopelniaja calosci. Samo zakonczenie zaprzecza teatralnym konwenjom. Aktorzy nie wychodzą do braw, scena pozostaje pusta, z głośników słychac cichnace, powtarzajace sie odliczanie. Zamierajacego pulsu badz ostatnich chwil zycia.</p>
<p>Sarah Kane ze swoją łamiącą normy i konwencje twórczością nie byla osamotniona. Od początków lat dziewięćdziesiątych w brytyjskim teatrze narasta fala nowej, gwałtownej dramaturgii, która szokuje eksperymentalną formą, wulgarnym językiem i odważną tematyką dotykającą spraw seksu, przemocy, konsumpcji. Nurt ten charakteryzuje agresywny ton nieukierunkowanej pretensji do świata, za to, że jest taki wszawy i podły. Jedynym ratunkiem dla bohaterów &#8211; oczywiście zbuntowanych i niezrozumianych &#8211; jest ucieczka od niewrażliwego otoczenia w stronę kontrkultury, halucynogenów, patologii. Działań zbrodniczych i autodestrukcyjnych. Język ich wypowiedzi jest najczęściej wybuchową mieszanką sloganów reklamowo-telewizyjnych, ulicznego slangu i przekleństw. Dobrym przykladem, ktory bardzo sprawnie przesiąkł do pop-kultury moze tu byc kultowy „Trainspotting&#8221;.</p>
<p>Czy taka prowokacyjna, wulgarna i wyuzdana forma jako metafora dla wspolczesnego swiata, to norma? Czy prowokacyjna sztuka jest sztuką prowokacji? Czy Sara Kane i wspolczesna jej reszta kamikadze dramaturgii to przemijajaca moda, czy trwaly kanon swiatowego teatru? Nie wiem i powiem szczerze, ze nie chce wiedziec. Repertuar „mlodych gniewnych brutalistow&#8221; skreslalem dotad niemalze dla zasady. Jednak 4.48 Psychosis udowodnila mi, ze reguly warto lamac. Polecam.</p>
<p> </p>
<p>Spektakl w koprodukcji TR Warszawa i Teatru Polskiego w Poznaniu<br />
Sarah Kane<br />
&#8220;4.48 Psychosis&#8221;<br />
przekład: Klaudyna Rozhin<br />
reżyseria: Grzegorz Jarzyna<br />
scenografia: Małgorzata Szczęśniak<br />
muzyka: Piotr Domiński, Paweł Mykietyn, +<br />
reżyseria świateł: Felice Ross<br />
grafika komputerowa: Marcin Wiktorowski<br />
Obsada: Magdalena Cielecka, Katarzyna Herman, Mariusz Benoit, Rafał Maćkowiak / Sebastian Pawlak, Waldemar Obłoza / Janusz Chabior</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/t8lek.wordpress.com/100/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/t8lek.wordpress.com/100/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/t8lek.wordpress.com/100/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/t8lek.wordpress.com/100/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/t8lek.wordpress.com/100/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/t8lek.wordpress.com/100/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/t8lek.wordpress.com/100/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/t8lek.wordpress.com/100/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/t8lek.wordpress.com/100/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/t8lek.wordpress.com/100/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/t8lek.wordpress.com/100/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/t8lek.wordpress.com/100/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/t8lek.wordpress.com/100/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/t8lek.wordpress.com/100/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=t8lek.wordpress.com&amp;blog=5857477&amp;post=100&amp;subd=t8lek&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://t8lek.wordpress.com/2009/02/02/448-z-perspektywy-b11-pl/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/c096d7d695cdc8f067174509b049f000?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">t8lek</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://t8lek.files.wordpress.com/2009/02/psychosis448.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">psychosis448</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Kombinejszyn (PL)</title>
		<link>http://t8lek.wordpress.com/2009/01/30/kombinejszyn-pl/</link>
		<comments>http://t8lek.wordpress.com/2009/01/30/kombinejszyn-pl/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 30 Jan 2009 16:07:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>t8lek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Szkocja (PL)]]></category>
		<category><![CDATA[Edynburg]]></category>
		<category><![CDATA[ekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[emigracja]]></category>
		<category><![CDATA[kombinacja]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[prawo lasu]]></category>
		<category><![CDATA[przetrwanie]]></category>
		<category><![CDATA[szkocja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://t8lek.wordpress.com/?p=91</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy probuje odpowiedziec na pytania Szkotow w rodzaju: „a jak wlasciwie jest w Polsce?&#8221;, czyli miedzy wierszami: „jak zle musi byc w Polsce skoro co czwary mieszkaniec Edynburga to Polak?&#8221;, przypomina mi sie stary, odtwarzany jeszcze ze zoranej tasmy VHS skecz Tadeusza Drozdy. Z grubsza chodzilo w drozdzowym monologu o to, ze Polak &#8211; w [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=t8lek.wordpress.com&amp;blog=5857477&amp;post=91&amp;subd=t8lek&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Kiedy probuje odpowiedziec na pytania Szkotow w rodzaju: „a jak wlasciwie jest w Polsce?&#8221;, czyli miedzy wierszami: „jak zle musi byc w Polsce skoro co czwary mieszkaniec Edynburga to Polak?&#8221;, przypomina mi sie stary, odtwarzany jeszcze ze zoranej tasmy VHS skecz Tadeusza Drozdy. Z grubsza chodzilo w drozdzowym monologu o to, ze Polak &#8211; w przeciwienstwie do np. Niemca, ktorego kazdy kolejny dzien to rutynowa nuda &#8211; budzi sie i musi kombinowac. Zart byl oczywiscie odpowiednio rozbudowany i w gruncie rzeczy nawet smieszny, ale przede wszystkim prawdziwy. Mimo osadzenia w komunistycznych realiach, dzisiaj jest rownie aktualny.</strong></p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-95" title="tadeusz-drozda1" src="http://t8lek.files.wordpress.com/2009/01/tadeusz-drozda1.jpg?w=200&#038;h=200" alt="tadeusz-drozda1" width="200" height="200" /></p>
<p>Wiec w Polsce jest ciekawie. W Polsce trzeba sie orientowac, miec refleks szermierza, wyrachowanie szachisty, spokoj grabarza i brak skrupulow. Kto kombinuje ten zyje, jazda bez trzymanki wymaga skupienia. Od rana do wieczora pelna kreatywna czujnosc, reka na pulsie. Od poczatku lat 90tych polski model kapitalizmu &#8211; cokolwiek to znaczy &#8211; mial doprowadzić do powstania silnej klasy średniej obejmującej, tak jak w rozwiniętych krajach zachodnich, 70 proc. populacji kraju. Szesnascie lat minelo i gdzie oni sa? Ci wszyscy moji „sredni&#8221; przyjaciele? W Polsce ich nie ma, asymiluja sie od niedawna z klasa srednia w Szkocji, Anglii, czy innej Irlandii, ale w kraju nad Wisla pozostaly zastepy myslicieli, rozmyslajacych o tym jakby tu godnie, albo w ogole przezyc od pierwszego do pierwszego. Bagienko polityczne interesuje ludzi coraz mniej. Panuje powszechne przekonanie, ze predzej i skuteczniej mozna zmienic sobie nastroj za pomoca Wyborowej, niz zmienic sytuacje za pomoca kartki wyborczej.</p>
<p>Obywatel Polak, haniebnie generalizujac, nie jest zwierzeciem politycznym. Do demokracji trzeba sie przyzwyczaic i te kilkanascie lat nowego ustroju nie jest w stanie zbilansowac kilkudziesieciu lat owczesnie jedynie slusznego systemu; brak nam obycia. Polska scena polityczna jest rownie nieprzewidywalna jak polska gielda. Nie wdajemy sie w programowe szczegoly, nie potrafimy analizowac. Traktujemy polityke i politykow instynktownie. Lubimy, albo nie. Jezeli ktos nas juz do czegos politycznie przekona, kupujemy to po calosci i przymykamy oko na wszelkie ekscesy. Gorzej jak kredyt zaufania sie skonczy, wtedy odwracamy sie o 180° i dana formacja jest spalona definitywnie. Przynajmniej do nastepnych wyborow. Co gorsze, w niemalej czesci spoleczenstwa tkwi przekonanie ze transformacja ustrojowa niewiele ludziom dala. Smutne to, ale i po czesci zrozumiale. Jezeli nizaprzeczalny, choc statystyczny wzrost gospodarczy nie przelozyl sie jak oczekiwano na wzrost zatrudnienia, a kolejne prywatyzacje „odpowiednio&#8221; rozdane przyczynia sie prawdopodobnie do zwiekszenia liczby osob, ktore musza zyc z niczego &#8211; i Zarathustra nie mu tu nic do powiedzenia.</p>
<p>Oczywiscie ze jest niemala grupa ludzi radzacych sobie dobrze, badz nawet bardzo dobrze, ludzi ktorzy nigdzie sie nie wybieraja &#8211; chyba ze na wakacje. Podczas mojej ostatniej wizyty w Trojmiescie bylem pod wrazeniem ilosci naprawde drogich, luksusowych samochodow kupowanych juz nie tylko po to by przemieszczac sie z punktu A do B, ale dla przyjemnosci. Czesto niestety, biorac pod uwage stan polskich drog, tylko dla przyjemnosci posiadania. I wcale nie prawda, ze co drugi kierowca jakiegos porsche czy bentleya wygladal na koksujacego jumaka, czy innego pseudo-gangstera-macho-morderce. Panuje jednak neoliberalne do kwadratu prawo lasu. Kiedys napewno bedzie normalnie ale narazie prawie na kazdym kroku trzeba sie przedzierac przez geste krzaczory porypanej codziennosci. Przetrwanie dla najsilniejszych, najbardziej zapieprzajacych, najlepiej kombinujacych &#8211; i przez kombinacje nie mam automatycznie na mysli kradziezy &#8211; jednostek. Jezeli jestes dwudziestoparolatkiem z trzydziestoparoletnim doswiadczeniem w branzy, w ktorej dzialasz, masz ukonczonych ebernascie dodatkowych kursow wlacznie z licencja pilota i tak na wszelki wypadek MBA, znasz siedem jezykow obcych i kochasz pracowac po szesnascie godzin na dobe, to nawet bez tzw. znajomosci dasz sobie w Polsce rade doskonale, bez obaw. Nie wszystko w Polsce jest bez sensu i na swoj cyniczny sposob mam wielki sentyment do kraju w ktorym sie urodzilem, ale jestem „za mietki&#8221; i wybralem latwiejsza droge emigracji. Podobnie zmeczonym kombinowaniem zycze powodzenia, do zobaczenia w Szkocji i niech ostatni zgasi swiatlo.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/t8lek.wordpress.com/91/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/t8lek.wordpress.com/91/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/t8lek.wordpress.com/91/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/t8lek.wordpress.com/91/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/t8lek.wordpress.com/91/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/t8lek.wordpress.com/91/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/t8lek.wordpress.com/91/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/t8lek.wordpress.com/91/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/t8lek.wordpress.com/91/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/t8lek.wordpress.com/91/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/t8lek.wordpress.com/91/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/t8lek.wordpress.com/91/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/t8lek.wordpress.com/91/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/t8lek.wordpress.com/91/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=t8lek.wordpress.com&amp;blog=5857477&amp;post=91&amp;subd=t8lek&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://t8lek.wordpress.com/2009/01/30/kombinejszyn-pl/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/c096d7d695cdc8f067174509b049f000?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">t8lek</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://t8lek.files.wordpress.com/2009/01/tadeusz-drozda1.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">tadeusz-drozda1</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Emigrejszyn (PL)</title>
		<link>http://t8lek.wordpress.com/2009/01/29/emigrejszyn-pl/</link>
		<comments>http://t8lek.wordpress.com/2009/01/29/emigrejszyn-pl/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 29 Jan 2009 18:31:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>t8lek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Szkocja (PL)]]></category>
		<category><![CDATA[emigracja]]></category>
		<category><![CDATA[Poland]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[szkocja]]></category>
		<category><![CDATA[UK]]></category>
		<category><![CDATA[wyjazdy]]></category>
		<category><![CDATA[zarobek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://t8lek.wordpress.com/?p=85</guid>
		<description><![CDATA[[Reszta będzie bez polskich znaków, bo coś mi się w wordzie wysypało, a leniwa ze mnie bestia i nie chce mi się tu ogonków dorabiać] Co ma wspolnego Polak z Hindusem? Pozornie niewiele, oprocz tego, ze pelno nas w Szkocji. Zarowno w Indiach jak i w panstwie Polskim zle sie dzieje, a w kazdym razie [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=t8lek.wordpress.com&amp;blog=5857477&amp;post=85&amp;subd=t8lek&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>[Reszta będzie bez polskich znaków, bo coś mi się w wordzie wysypało, a leniwa ze mnie bestia i nie chce mi się tu ogonków dorabiać]</em></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-family:Arial;" lang="PL"><span style="font-size:small;"><strong>Co ma wspolnego Polak z Hindusem? Pozornie niewiele, oprocz tego, ze pelno nas w Szkocji. Zarowno w Indiach jak i w panstwie Polskim zle sie dzieje, a w kazdym razie nie dzieje sie najlepiej. Indie nekane sa przez system kastowy, w Polsce nie moze byc normalnie przez kumoterstwo. System kastowych przywilejow i nierownosci spolecznej, podobnie jak nadwislanska ‘kolesiowosc’ wykluczaja sprawiedliwosc.</strong></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-family:Arial;" lang="PL"><span style="font-size:small;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-family:Arial;" lang="PL"><span style="font-size:small;">Polska toczy sie niekoniecznie w dobra strone dzieki klikom. Nie mylic z kliknieciami myszki, bo bawiac sie w disneyowskie analogie, klikaja raczej kaczory. Poslowie, sedziewie, adwokaci, prokuratorzy, lekarze, czy nawet drobni urzednicy, filmowcy i dziennikarze (ci brylujacy w ‘mejnstrimie’ i posiadajacy tzw. wplyw) to w Polsce niemal zamkniete srodowiska. Kuluarowo skumplowani z grubymi kicurami przestepczosci zorganizowanej uprawiaja aspoleczne egopanstwo grabiac zawsze do siebie. Od jakiegos czasu zastanawiam sie, czy to alkohol, selektywna pamiec czy dlugoletni brak defragmentacji sumienia pozwala niektorym spac w nocy. Skupiajac sie z braku miejsca jedynie na srodowisku prawnikow: jezeli po procesie gangstera sędzia buduje sobie wille z basenem, a prokurator przesiada sie do mercedesa sportowego i pomimo afery wszystko jest OK, nikt sobie ze wstydu w leb nie strzela, nikt nie podaje sie do dymisji, to jak ma byc normalnie? Albo chociaz normalniej&#8230;</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-family:Arial;" lang="PL"><span style="font-size:small;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-family:Arial;" lang="PL"><span style="font-size:small;">Patrzac na sprawe optymistycznie, bo z dystansu osmielam sie wyrokowac, ze jeszcze przez chwile w Rzeczypospolitej Polskiej normalnie nie bedzie. Od jakiegos czasu mozna zaobserwoawac w Polsce fenomen na skale europejska: nie tyle zmniejszenie sie, co niemal kompletny zanik stopy zyciowej u ludzi bez plecow. I jak tu zyc bez stopy? Normalnie sie nie da.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-family:Arial;" lang="PL"><span style="font-size:small;">Sytuacja ekonomiczna przecietnego Polaka i to przecietnego w pozytywnym, nie pejoratywnym znaczeniu, bez wtyk i konkretnych znajomosci jest zadna. Polakowi bez plecow zostaje jedynie kregoslup moralny i&#8230; emigracja.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-family:Arial;" lang="PL"><span style="font-size:small;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-family:Arial;" lang="PL"><span style="font-size:small;">Polskiemu rzadowi zalezy na tym by bogate państwa Unii Europejskiej i nie tylko wprowadziły rozwiązania proimigracyjne. Nie bez powodu. Rosnace rozwarstwienie spoleczne grozi buntem. Pewnie, ze niezadowolenie i poczucie zagrozenia nie prowadzi automatycznie do wyjscia na ulice, ale potencjal buntu spolecznego realnie istnieje. Indywidualnie nikt nic poza bluzgami kierowanymi w telewizor nie zdziala, ale jezeli suma niezadowolen setek tysiecy ludzi znajdzie oparcie wokol organizacji, przywodcy i programu, czyli polaczy sie w pewna calosc, to&#8230; Huston (chociaz w tym przypadku bardziej Waszyngton, no bo przeciez juz nie Moskwa) we have a problem.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-family:Arial;" lang="PL"><span style="font-size:small;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-family:Arial;" lang="PL"><span style="font-size:small;">Co bardziej rozgarnieci politycy zdaja sobie z tego sprawe doskonale i otwarcie badz skrycie – zalezy na jakiej partyjnej grzedzie akurat siedza – dziekuja Brukseli za wentyl bezpieczenstwa w postaci otwartych rynkow pracy. Kazdy niezadowolony moze sobie wyjechac, a prosze bardzo. Niepodobaja sie ZUSowskie marmurowo-zlote palace, niczym nieregulowane najnizsze glodowe place, nieprzewidywalnosc legislacyjna i burdel ‘na gorze’, to wypad z baru. Dodatkowo, z kazdym ‘wyjechanym’ spada w kraju bezrobocie. I jest fajnie, kradniemy dalej, a po nas chocby potop.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-family:Arial;" lang="PL"><span style="font-size:small;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-family:Arial;" lang="PL"><span style="font-size:small;">Nie bede pisal o Meksyku, ktorego prezydent Vicente Fox uznał sprawę imigracji za kluczowy punkt swojej polityki zagranicznej i naciska na Waszyngton, by ten rozluznił polityke imigracyjna, domagajac sie rownoczesnie, by amnestią objęto blisko 4 mln Meksykanow pracujacych w Ameryce na czarno. Ale mialem o tym nie pisac, bo mimo ewidentnych podobienstw (niekoniecznie lisa do kaczki) nie chce dolowac sie mysla, ze mamy Meksyk nad Wisla.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-family:Arial;" lang="PL"></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-family:Arial;" lang="PL"><img class="aligncenter size-full wp-image-87" title="mexicofan" src="http://t8lek.files.wordpress.com/2009/01/mexicofan.jpg?w=450&#038;h=319" alt="mexicofan" width="450" height="319" /></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-family:Arial;" lang="PL"><span style="font-size:small;"> </span></span></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/t8lek.wordpress.com/85/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/t8lek.wordpress.com/85/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/t8lek.wordpress.com/85/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/t8lek.wordpress.com/85/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/t8lek.wordpress.com/85/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/t8lek.wordpress.com/85/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/t8lek.wordpress.com/85/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/t8lek.wordpress.com/85/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/t8lek.wordpress.com/85/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/t8lek.wordpress.com/85/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/t8lek.wordpress.com/85/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/t8lek.wordpress.com/85/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/t8lek.wordpress.com/85/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/t8lek.wordpress.com/85/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=t8lek.wordpress.com&amp;blog=5857477&amp;post=85&amp;subd=t8lek&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://t8lek.wordpress.com/2009/01/29/emigrejszyn-pl/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/c096d7d695cdc8f067174509b049f000?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">t8lek</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://t8lek.files.wordpress.com/2009/01/mexicofan.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">mexicofan</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Bez ładu i składu, chili: bez sensu (PL)</title>
		<link>http://t8lek.wordpress.com/2009/01/22/bez-ladu-i-skladu-chili-bez-sensu-pl/</link>
		<comments>http://t8lek.wordpress.com/2009/01/22/bez-ladu-i-skladu-chili-bez-sensu-pl/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 22 Jan 2009 15:43:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>t8lek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pierdoły]]></category>
		<category><![CDATA[afera]]></category>
		<category><![CDATA[BBC]]></category>
		<category><![CDATA[bez sensu]]></category>
		<category><![CDATA[Georgina Baillie]]></category>
		<category><![CDATA[Jonathan Ross]]></category>
		<category><![CDATA[marketing]]></category>
		<category><![CDATA[paranoja]]></category>
		<category><![CDATA[PR]]></category>
		<category><![CDATA[Russel Brand]]></category>
		<category><![CDATA[scandal]]></category>
		<category><![CDATA[skandal]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://t8lek.wordpress.com/?p=81</guid>
		<description><![CDATA[Będzie tytułem wstępu do działu &#8220;pierdoły&#8221; (czyli właściwie to, co częściowo powinno być w &#8220;about&#8221;) Pora maznąć coś bardziej blogopodobnego, bo narazie głównie odgrzewam jakieś kartofelki napisane gdzieś, kiedyś.  Tak w ogóle, to o co kaman w tym blogu? Nie wiem. Napewno nie będzie to żadna forma dziennika (nie ma szans na systematyczność), czy tym bardziej &#8211; o [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=t8lek.wordpress.com&amp;blog=5857477&amp;post=81&amp;subd=t8lek&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Będzie tytułem wstępu do działu &#8220;pierdoły&#8221; (czyli właściwie to, co częściowo powinno być w &#8220;about&#8221;)</p>
<p>Pora maznąć coś bardziej blogopodobnego, bo narazie głównie odgrzewam jakieś kartofelki napisane gdzieś, kiedyś.  Tak w ogóle, to o co kaman w tym blogu? Nie wiem. Napewno nie będzie to żadna forma dziennika (nie ma szans na systematyczność), czy tym bardziej &#8211; o zgrozo &#8211; pamiętnika. Niekoniecznie dlatego, że nie mam czego wspominać. Głównie dlatego, ze mój sieciowy ekshibicjonizm dopiero się rodzi i jest nadzieja, że nie rozrośnie sie do patologicznie groteskowych form. Cicho! sam jestem w szoku, że w ogóle &#8220;robie bloga&#8221;. Królować będą (jakie zajebiście wzniosłe sformułowanie) myśli rozczochrane. Napewno najwięcej będzie o szeroko pojętej motoryzacji i może trochę o marketingu? To w odpowiednich kategoriach. W &#8220;pierdołach&#8221; będzie o wszystkim i o niczym, czyli cokolwiek mi wpadnie pod palce. Strach się bać!</p>
<p>Teraz będzie o wielkiej drace o nic. Sprawa tyczy sie wyspy na której od prawie 12tu lat pomieszkuje i instytucji zwanej BBC. Otóż British Broadcasting Corporation, to taki odpowiednik Polskiego Radia i Telewizji &#8211; z tą różnicą, że dotowany wyłącznie z pieniędzy tzw. licencji telewizyjnej. TV License płaci każdy, kto ma telewizor czy (od niedawna) komputer. Czyli każdy. W telegraficznym skrócie oznacza to m. in. że nie ma reklam. Ani w radio, ani w tv. Teoretycznie i z założenia BBC to organizacja niezależna, zarówno politcznie jak i komercyjnie. W praktyce bywa z tym różnie, bo prawdziwie niezależna to sobie może być Szwajcaria. I też tylko tak jej się wydaje.</p>
<p>Ale do rzeczy. Co jakiś tam czas, tak dla zdrowotności, wybucha wokół BBC jakiś skandalik. Czasami PRowo rozdmuchany, czasami rzeczywiscie ktoś odwali jakiś numer. Tym razem komik Russell Brand i prezenter/dziennikarz Jonathan Ross, obaj na garnuszku BBC, dali konkretnie do pieca. (wróce jeszcze na moment do tego garnuszka, bo to raczej konkretny gar, odzwierciedlający przy okazji różnicę skali między zarobkami gwiazdeczek TV w UK a w PL &#8211; roczna wypłata samego Rossa, to bagatela 6 dużych baniek z wizerunkiem królowej. W porównaniu, np. taki Tomasz Lis ze swoimi domniemanymi &#8220;abstrakcyjnymi&#8221; 440K rocznie &#8211; przeliczając na funty &#8211; nie robi już takiego szału) A że sezon newsowy był ogórkowy (w listopadzie &#8217;08 nikt się wyjątkowo w żadnej części globu jakoś specjalnie spektakularnie nie mordował), to skandal został nagłośniony dubeltowo.</p>
<p>A o co poszło? W sumie o pierdołę (dobrze, że są polskie znaki, bo ten wyraz bez nich wygląda bardzo niecenzuralnie). Brandt i Ross podczas wspólnego programu prowadzonego na antenie BBC Radio 2 zadzwonili &#8220;dla jaj&#8221; do niejakiego Andrew Sachsa. Aktora znanego z serialu komediowego, produkcji BBC zresztą, &#8221;Fawlty Towers&#8221;. W polskim tłumaczeniu niewiadomo czemu: &#8220;Hotel Zacisze&#8221;. Sachs wcielał się w postać Manuela, kelnera z Barcelony (ówczesny odpowiednik emigranta zarobkowego w UK; jakby John Cleese pisał scenariusz dzisiaj, to zamiast Manuela byłby Maniek z Warszawy):   <a href="http://uk.youtube.com/watch?v=I_VYahjKldA">http://uk.youtube.com/watch?v=I_VYahjKldA</a> . Manuel, to obecnie sędziwy pan w wieku 79 lat. Wracając jednak do &#8220;żartu&#8221; Rossa i Branda, dowcipnisie zostawili Sachsowi na automatycznej sekretarce kilka wiadomości: <a href="http://uk.youtube.com/watch?v=U7IHJ66wj9g">http://uk.youtube.com/watch?v=U7IHJ66wj9g</a> - największa zadyma zrobiła sie o sugestie, że Brand przeleciał wnuczke Sachsa.</p>
<p>Całe nagranie jest moim zdaniem średnio zabawne, Brand ma w ogóle dosyć ciężki humor. Ale nie o to chodzi. Najśmieszniejsze (bądź tragiczne) jest to, że po emisji programu rozpoczęła sie ogólnonarodowa krucjata przeciwko BBC, Brandowi i Rossowi. Oczywiście odpowiedznio rozdmuchana. Jakby ktoś od jakiegoś czasu szukał haka, żeby trochę w BBC posprzątać. Tak naprawde bezpośrednio zainteresowany Adrew Sachs miał sprawe centralnie w dupie. Kompletnie się nie przejął i nie zniżył się do niskiego poziomu żartownisiów (bo co by nie mówić, wysublimowany &#8220;żart&#8221; to to nie był). Ustami skandalu stała się natomiast wnuczka Sachsa (którą to Brand &#8211; bożyszcze panienek -  miał niby bzyknąć), 24 letnia Georgina Baillie. Członkini zespołu &#8220;pieśni i tańca&#8221; Satanistyczne Zdziry (Satanic Sluts) <a href="http://uk.youtube.com/watch?v=KtHlxgfr1Vg">http://uk.youtube.com/watch?v=KtHlxgfr1Vg</a>  Kurna normalnie wzór wszelkich cnót, ostoja moralności i strażniczka dobrego imienia kobiet! Wredna PRowa zagrywa, wg. mnie, bo wcześniej ani o niej, ani tym bardziej o Satanic Slut (jak uraziłem jakiegoś fana, to sorry) mało kto słyszał.</p>
<p>Efekt jest taki, że Russel Brandt przeprosił  <a href="http://uk.youtube.com/watch?v=TMxh-BnyKKs">http://uk.youtube.com/watch?v=TMxh-BnyKKs</a> i złożył wypowiedzenie (odszedł z BBC). Jonathan Ross pojawił sie z kwiatami u Sachsa, które wraz z przeprosinami zostały przyjęte. Mimo wszystko został zawieszony na 3 miesiące. Miał kilka bardzo dobrych programów w BBC (wszystkie zostały zdjęte), najbardziej znany to Friday Night with Johnathan Ross (np. <a href="http://uk.youtube.com/watch?v=wduloozjfG8">http://uk.youtube.com/watch?v=wduloozjfG8</a> ). Show wraca na antene jutro. Do tego zmuszono do rezygnacji szefową stacji BBC Radio 2 Lesley Douglas, oraz Davida Barber&#8217;a &#8211; bezpośrednio odpowiedzialnego za emisje feralnego programu.</p>
<p>Jak dla mnie, to paranoja. OK, żart Rossa i Branda był kiepski, o ile w ogóle można to nazwać żartem. Ale po bezpośrednio zainteresowanym sprawa spłynęła jak woda po kaczce, wnuczka Georgina Baillie powinna zamknąć swój ryjek zabiegający o wzmiankę w tabloidach. Ostatecznie powinno skończyć się na przeprosinach, buzi-buzi i karawana BBC jedzie dalej, a nie takie szopki: <a href="http://www.telegraph.co.uk/news/newstopics/celebritynews/3495365/Ross-and-Brand-phonecalls-to-Andrew-Sachs-were-grossly-offensive---BBC.html">http://www.telegraph.co.uk/news/newstopics/celebritynews/3495365/Ross-and-Brand-phonecalls-to-Andrew-Sachs-were-grossly-offensive&#8212;BBC.html</a></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/t8lek.wordpress.com/81/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/t8lek.wordpress.com/81/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/t8lek.wordpress.com/81/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/t8lek.wordpress.com/81/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/t8lek.wordpress.com/81/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/t8lek.wordpress.com/81/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/t8lek.wordpress.com/81/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/t8lek.wordpress.com/81/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/t8lek.wordpress.com/81/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/t8lek.wordpress.com/81/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/t8lek.wordpress.com/81/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/t8lek.wordpress.com/81/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/t8lek.wordpress.com/81/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/t8lek.wordpress.com/81/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=t8lek.wordpress.com&amp;blog=5857477&amp;post=81&amp;subd=t8lek&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://t8lek.wordpress.com/2009/01/22/bez-ladu-i-skladu-chili-bez-sensu-pl/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/c096d7d695cdc8f067174509b049f000?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">t8lek</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Skuś baba na Jaga (częściowo PL)</title>
		<link>http://t8lek.wordpress.com/2009/01/21/skus-baba-na-jaga-czesciowo-pl/</link>
		<comments>http://t8lek.wordpress.com/2009/01/21/skus-baba-na-jaga-czesciowo-pl/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Jan 2009 19:11:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>t8lek</dc:creator>
				<category><![CDATA[JAGUAR]]></category>
		<category><![CDATA[Clarkson]]></category>
		<category><![CDATA[driving]]></category>
		<category><![CDATA[XJR]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://t8lek.wordpress.com/?p=70</guid>
		<description><![CDATA[chwilowo jestem średnio w nastroju, po tym jak wykonałem XJRem pniękny piruet 360 stopni i troche. Na parkingu. No dobra: oblodzonym. I na obrone Jag&#8217;a wypada wspomnieć, że wyłączyłem ASR i wcisnąłem głośny (pardon) pedał może troche zbyt agresywnie. Dostojne dupsko czarnego kota momentalnie odjechało na lewo, cyrklując niemal idealne koło. I troche. Dobrze, ze było [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=t8lek.wordpress.com&amp;blog=5857477&amp;post=70&amp;subd=t8lek&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="aligncenter size-full wp-image-71" title="jag" src="http://t8lek.files.wordpress.com/2009/01/jag.jpg?w=500&#038;h=296" alt="jag" width="500" height="296" /></p>
<p>chwilowo jestem średnio w nastroju, po tym jak wykonałem XJRem pniękny piruet 360 stopni i troche. Na parkingu. No dobra: oblodzonym. I na obrone Jag&#8217;a wypada wspomnieć, że wyłączyłem ASR i wcisnąłem głośny (pardon) pedał może troche zbyt agresywnie. Dostojne dupsko czarnego kota momentalnie odjechało na lewo, cyrklując niemal idealne koło. I troche. Dobrze, ze było pusto, bo a) wstyd i b) nieprzyjemny telefon do ubezpieczyciela uniknięty. Adekwatne auto-wnioski wyciągniete: &#8220;to nie jest kurna Subaru członie porypany!&#8221;</p>
<p>Dlatego niechce mi się chwilowo pisać o Jaguarze. Oddaje pałeczke Clarksonowi:</p>
<blockquote><p>So, you might not want a Mercedes. You may not like Germans. But if you want something big, well made and above all, comfortable, you have no choice.</p>
<p>Really? Aren’t you forgetting something. I certainly was when I was driving that Maserati Quattroporte two weeks go. No really. I remember thinking: “Well, this isn’t good enough, so it’ll have to be a Merc.” But what about the Jaguar XJR?</p>
<p>Like the Maserati, it has a 4.2 litre V8 engine. Like the Maserati, it has four seats and 400bhp. Like the Maserati, many cows laid down their lives to create the interior, and like the Maserati, it is a handsome devil.</p>
<p>It was not always thus. When the new XJ series came along a few years ago, I was a bit shocked. It just looked like an old XJ that had got fat. But time, and a few styling modifications have been kind and now, in black, with those aluminium gills on the flanks, a wire mesh grille and some big wheels, the supercharged R looks absolutely, head-turningly stunning. Not as good as the Mazzer, I’ll grant you, but 2,454 times better than any Merc.</p>
<p>Better still, instead of a driver’s door, the XJR is fitted with a time portal. Step through it and you are taken back to about 1956. I cannot tell you how old-fashioned it feels from behind the wheel. There’s a big cat on the steering wheel boss but you think: “No, this can’t be. I’m in a Wolseley. Either that or somehow I’ve wound up in Queen Victoria’s knicker drawer.”</p>
<p>So, a little bit cramped, a little bit claustrophobic and faced with a big slab of timber, you set off half expecting the wireless to provide you with Raymond Baxter and not much else. You’re in a post office and the rest of the world is whizzing by in an e-mail.</p>
<p>Even the buttons and dials look and feel old-fashioned. But here’s the weird thing, almost everything you can fit to a Mercedes is fitted to the Jag. Yes, the switch for the heated seats look likes it came from a Baird Telecaster but push it and you’ll discover that it can not only warm your back but also, thanks to little air-con ducts in the fabric, cool you down as well.</p>
<p>Radar-guided cruise control. Yup, it has that as well and if you dive into the touchscreen command centre, you find it says Rear Multimedia. And never mind that it uses the same typeface as the Doncaster Gazette did in 1969.</p>
<p>What I’m saying is that with its television screens in the back, and its self-closing boot and its in-built telephone, the Jag has everything you ever use on your Merc.</p>
<p>Sure, Jag is owned by Ford, which has less money than most shelf stackers these days so one or two bits are missing. There’s no infrared night vision, for example, but unless you are a doggist, why would you want that in the first place? Similarly, the seat bolsters don’t punch you in the spleen every time you go round a bend – like they do on an M5 or in an Audi RS4 – but again, this is not something that’s desirable. Or even pleasant.</p>
<p>The Jag, in short, is fully loaded with all the stuff you need, and everything you don’t isn’t there. Noise, for example. I’m not suggesting for a moment that a Mercedes E-class is the Grateful Dead with windscreen wipers but the Jag couldn’t even make itself heard above a string quartet.</p>
<p>The XKR, it’s two-door coupé sister, has the same engine but makes a hell of a racket. The XJR borders on sensory deprivation.</p>
<p>And despite those big wheels and fat tyres it’s comfortable too. Really comfortable. Driving this is like floating on a lilo, on an oiled-up Thai teenager, in a warm bath, on a nice day, on a beach, in the tropics, while listening to Jean Michel Jarre. And that, come on, is what you want really.</p>
<p>You’d expect, of course, that a car this relaxing would be fairly hopeless if you were late for a plane. But no. It doesn’t handle, steer or brake quite as well as a Merc, or more particularly, a BMW, but it’s way, way better than the Maserati. And when it comes to oomph, Fritz had better be concentrating because Tommy Jag packs an almighty supercharged punch.</p>
<p>I suppose at this point you’re all thinking: “Yes. But I’m a busy man and Jags break down all the time.” Sure, that was the case when they were built by Red Robbo and his merry band of communists and lunatics. But you look at the customer satisfaction surveys now. Jag’s a player. Right up with the Lexus you bought last February . . . and lost.</p>
<p>Best of all, though, is what the Jag says about you. A Merc says you’re a chauffeur and that you have Lee Ryan from Blue in the back, talking about his new range of hair product. A BMW says you won’t let anyone out of a side turning. An Audi says you’re big in cement, a Lexus says you’re a bit boring and a Maserati says you’ve gone nuts.</p>
<p>A Jag, though? Well, you could be a government minister, or you could be Arthur Daley. You could be Hannibal Lecter, or you could be the chairman of BP. You could be anyone. But whenever I see a Jag, don’t ask me why, I always assume the driver has a gun in the boot. That makes you look a little bit cool.</p>
<p>Cool, and when you’re stuck at the lights surrounded by a million Mercs, a little bit smug as well.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-72" title="clarkson-and-his-jag-xjr-99" src="http://t8lek.files.wordpress.com/2009/01/clarkson-and-his-jag-xjr-99.jpg?w=500&#038;h=282" alt="clarkson-and-his-jag-xjr-99" width="500" height="282" /> </p></blockquote>
<p>The Sunday Times, October 21, 2007</p>
<p><a href="http://uk.youtube.com/watch?v=EkM7PhvxMkY&amp;feature=related">http://uk.youtube.com/watch?v=EkM7PhvxMkY&amp;feature=related</a></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/t8lek.wordpress.com/70/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/t8lek.wordpress.com/70/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/t8lek.wordpress.com/70/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/t8lek.wordpress.com/70/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/t8lek.wordpress.com/70/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/t8lek.wordpress.com/70/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/t8lek.wordpress.com/70/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/t8lek.wordpress.com/70/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/t8lek.wordpress.com/70/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/t8lek.wordpress.com/70/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/t8lek.wordpress.com/70/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/t8lek.wordpress.com/70/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/t8lek.wordpress.com/70/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/t8lek.wordpress.com/70/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=t8lek.wordpress.com&amp;blog=5857477&amp;post=70&amp;subd=t8lek&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://t8lek.wordpress.com/2009/01/21/skus-baba-na-jaga-czesciowo-pl/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/c096d7d695cdc8f067174509b049f000?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">t8lek</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://t8lek.files.wordpress.com/2009/01/jag.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">jag</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://t8lek.files.wordpress.com/2009/01/clarkson-and-his-jag-xjr-99.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">clarkson-and-his-jag-xjr-99</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Bedzie o niepozornym kolesiu (PL)</title>
		<link>http://t8lek.wordpress.com/2009/01/21/bedzie-o-niepozornym-kolesiu-pl/</link>
		<comments>http://t8lek.wordpress.com/2009/01/21/bedzie-o-niepozornym-kolesiu-pl/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Jan 2009 18:03:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>t8lek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Autonotes]]></category>
		<category><![CDATA[3 liter car]]></category>
		<category><![CDATA[3l]]></category>
		<category><![CDATA[audi]]></category>
		<category><![CDATA[biography]]></category>
		<category><![CDATA[bugatti]]></category>
		<category><![CDATA[economy]]></category>
		<category><![CDATA[ferdinand]]></category>
		<category><![CDATA[legend]]></category>
		<category><![CDATA[piech]]></category>
		<category><![CDATA[porsche]]></category>
		<category><![CDATA[power]]></category>
		<category><![CDATA[veyron]]></category>
		<category><![CDATA[volkswagen]]></category>
		<category><![CDATA[vw]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://t8lek.wordpress.com/?p=64</guid>
		<description><![CDATA[&#8230;z cyklu Auto-Biografia Ferdinand Karl Piëch (urodzony 17 kwietnia 1937 we Wiedniu, Austria), inżynier, mechanik i menadżer. Wnuk Ferdinanda Porsche i syn Louise Piëch, siostry Ferry Porsche. Ma trzynaścioro dzieci z czterema kobietami. Piëch ukończył renomowany szwajcarski uniwersytet ETH Zurich gdzie w 1962 zdobywa tytuł inżyniera mechanika, broniąc pracy po tytulem &#8220;Rozwój silnika w wyścigach [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=t8lek.wordpress.com&amp;blog=5857477&amp;post=64&amp;subd=t8lek&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>&#8230;z cyklu Auto-Biografia</strong></p>
<p><strong>Ferdinand Karl Piëch (urodzony 17 kwietnia 1937 we Wiedniu, Austria), inżynier, mechanik i menadżer. Wnuk Ferdinanda Porsche i syn Louise Piëch, siostry Ferry Porsche. Ma trzynaścioro dzieci z czterema kobietami.</strong></p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-65" title="piech" src="http://t8lek.files.wordpress.com/2009/01/piech.jpg?w=250&#038;h=188" alt="piech" width="250" height="188" /></p>
<p>Piëch ukończył renomowany szwajcarski uniwersytet ETH Zurich gdzie w 1962 zdobywa tytuł inżyniera mechanika, broniąc pracy po tytulem &#8220;Rozwój silnika w wyścigach formuły jeden&#8221;. Nie przez przypadek: w tym samym czasie Porsche opracowywało 8mio cylindrowy silnik dla modelu 804 biorącego udział w wyścigach F1.<br />
1963-1971 — zatrudniony w Porsche (Stuttgart, Niemcy), gdzie pracuje nad rozwojem modelu 906, docelowo przyczyniając się do sukcesu modelu 917.</p>
<p>1972-1992 — zatrudniony w Audi (Ingolstadt, Niemcy), od roku 1975 jest kierownikiem działu nowych technologii będąc bezpośrednio odpowiedzialnym za powstanie prototypów modeli Audi 80 i Audi 100.</p>
<p>Od roku 1977 rozpoczyna prace nad prototypem rajdowego samochodu klasy WRC, co zostaje uwieńczone powstaniem słynnego modelu Audi Quattro.</p>
<p>1993-2002 — zatrudniony w koncernie Volkswagena (Wolfsburg, Niemcy), gdzie zostaje prezesem zarządu zastępując Dr Carla Hahn&#8217;a.</p>
<p>W 2002 przechodzi na emeryturę, wciąż pozostając w roli bardzo wpływowego doradcy.</p>
<p>Ferdinand Piëch jest najlepszym przykładem na to, że stary czlowiek z benzyną we krwi ciągle może. 70 lat i oficjalna emerytura za pasem, a przed nim wizja uczynienia z imperium Volkswagena największego i najbardziej wpływowego producenta samochodów na świecie. Droga na szczyt napewno nie będzie usłana różami i kto jak kto, ale tak doświadczony wilk jak Piech musi o tym wiedzieć. Wilcza metafora sprawdza się zresztą w tym wypadku na wielu płaszczyznach. Siedziba VW mieści się Wolfsburgu, co można bezpośrednio tłumaczyć z niemieckiego jako wilczy zamek, bądz zamek wilka (na jedno wychodzi). Do tego sam Piech uchodzi za egoistę i samotnika, który z wilczym uporem i instynktem realizuje swoje cele nie bacząc przy tym za bardzo ile osób musi po drodze &#8220;przekonać&#8221; do swoich niewątpliwie ambitnych pomysłów.</p>
<p>Dla Piecha to niemal emocjonalna, dynastyczna krucjata. Wnuk swojego imiennika, słynnego Ferdinanda Porsche, który opracował i wdrożył koncepcje &#8220;samochodu dla ludu&#8221; (doslownie: volks wagen) na bezpośrednie zlecenie Hitlera, Piech nie specjalnie ukrywa plany podboju motoryzacyjnego świata i rynkowej dominacji mówiac w jednym z wywiadów &#8220;moim celem od zawsze było przewodzić większemu przedsięwzięciu niż mój dziadek&#8221;.</p>
<p>Brzmi groźnie i na miejscu Toyoty &#8211; obecnego światowego lidera &#8211; brałbym deklaracje tego niecierpliwego austriaka z temperamentem na poważnie. Jakkolwiek kuriozalnie by to nie brzmiało, Porsche właśnie de-facto przejęło Volkswagena. Zresztą w cieniu nieco wyciszanego skandalu korupcyjnego dotyczącego przekupstwa kilku dyrektorów VW w celu ułatwienia po-fuzyjnych trasformacji. Za całą operacją stał oczywiście nie kto inny jak Ferdynand Wspaniały, wzywany nawet na salę sądową w charakterze świadka. Człowiek, który słynie z tego że jest wszędzie i wie wszystko, akurat przypadkowo w tej konkretnej sprawie nic nie wiedział i do więzienia poszedł jakiś kozioł ofiarny po(d)stawiony odpowiednio nisko w korporacyjnym łańcuchu pokarmowym. Cóż, życie. Nota bene, to nie koniec komplikacji towazyszących &#8220;politycznemu&#8221; przejęciu. Nie ma to co prawda bezpośredniego związku z naszym bohaterem, ale samo w sobie jest ciekawe. Porsche posiada 31% akcji VW zapewniając sobie tym samym pakiet kontrolny. Teoretycznie, bowiem land Dolnej Saksonii posiadający &#8220;tylko&#8221; 20 pare procent obudził się z ręką w nocniku i próbuje wprowadzić tylnymi drzwiami ustawę zapewniajacą rządowi veto w istotnych sprawach koncernu VW. Sprawa chwilowo wylądowała w Brukselii, która narazie pogroziła Niemcom unijnym palcem. Niu-niu.</p>
<p>Szczupły, niepozorny, nie rzucający się w oczy choć zarazem charyzmatyczny w unikalnym stylu Piech, bedąc biologicznym ojcem ponad tuzina potomków &#8211; z czterema różnymi kobietami, w tym z żoną kuzyna (cicha woda brzegi rwie!), zdecydowanie więcej czasu poświęca swojej wirtualnej motoryzacyjnej rodzinie. Policzmy, bo przez kilkanaście lat zebralo się tego ładnych kilka marek. Zacznijmy od Porsche, tu w grę wchodzą wspomniane więzy krwi, a jak głosi niegłupie przysłowie wiadomo gdzie wychodzi się najlepiej z rodziną. Po ostatnim przejęciu VW przez Porsche, przy pokerowym bądź szachowym stoliku będą zmuszeni spotkać się adwersarze wspólnie siorbiący herbatkę po niejednym razem zjedzonym obiedzie. Osoby dramatu, to Wolfgang (znowu te wilcze konotacje) Porsche, coraz bardziej wpływowy przedstawiciel rodzinnych interesów klanu, Wendelin Wiedeking, niezwykle skuteczny dyrektor wykonawczy, oraz pan Piëch. Pan Porsche z panem Wiedekingiem będą forsować obecną strategię firmy. Strategię nota bene nie najgorszą, skoro Porsche uchodzi oficjalnie za najbardziej dochodowego producenta samochodów na świecie. Pan Piëch natomiast prawie napewno opowie się za nieco anachronicznym podejściem w stylu dziadka włącznie z naciskiem na patriarchalną ochronę praw załogi i oczywiście dalszy rozwój i więcej przejęć, fuzji i czego tam jeszcze. Byle na szczyt.<br />
Dalej mamy Audi, zaraz po Porsche najbliższe sercu Piecha &#8211; kiedyś VAG: Volkswagen Audi Group. Co tam jeszcze czai sie w przepastnym portfolio? Skoda, Scania, Lamborghini, renesans takich marek jak Bugatti Automobiles SAS czy bryryjski Bentley. Prawie Rolls-Royce&#8217;a, ale za tym niedoszłym przejęciem kryje się jedna z niewielu klęsk Piecha. Otóż zdążył on kupić jedynie fabrykę w brytyjskim Crewe, ale prawa do marki R-R kupiła wcześniej BMW &#8211; paradoksalnie zresztą za czasów prezesury Bernda Pischetsriedera, który niedługo później, bo od oficjalnego odejścia Piecha w 2002, przewodził koncernowi VW aż do kontrowersyjnego ustąpienia ze stanowiska w 2006. Przypadek, czy zastąpienie Pischetsriedera pupilkiem Piecha to zakuluarowa machinacja Ferdinanda &#8220;de Richelieu&#8221;? Czy Dr. Martin Winterkorn, obecny prezes VW, to zimna biznesowa kalkulacja, czy zjedzona na zimno zemsta za psikusa z R-R? Nie ma to jak ironia losu. Post factum niecierpiący porażek Piech twierdził, że tak naprawdę zależało mu jedynie na Bentleyu i Rollsa odpuścił celowo. No pewnie. W każdym razie imperium VW, w którym Piech odgrywa wciąż niesamowicie istotną rolę – trochę jako szara eminencja, ale to wcale nie ujmuje jego zasług, produkuje niemal wszystko: od Skody Fabii dla studenciaka na dorobku, po Bentleya dla Szeika z Dubaju, Lambo dla playboya z Monaco, skończywszy (NARAZIE!) na 40 tonowej ciężarowie Scanii wożącej drzewo w Norwegii.</p>
<p>Czego by o Ferdinandzie Piechu nie pisać, nie można mu odmówic uporu i konsekwencji. Na przykład, kiedy przeforsowal projekt luksusowej limuzyny VW Pheaton (swoją drogą kolejna, tym razem rynkowa porażka do której nie bardzo chce się oficjalnie przyznać), postawił inżynierom szereg prawie niewykonalnych zadań. Miedzy innymi, auto podczas wielogodzinnych testów na pustyni nie mogło zmienić temperatury wnętrza nawet o jeden stopień celcjusza. Opracowując Bugatti Veyron założy, że auto ma przekroczyć 1000 koni mocy i prędkość maksymalną 350 km/h. I to wszystko na takich samych warunkach gwarancyjnych jak Polo. Świetnie. Kwintesecja Piechowego podejścia i Mission Impossible 4 w jednym. Premiera nowego mega Bugatti była wielokrotnie przesówana ponieważ, co specjalnie nie dziwi biorąc pod uwagę &#8220;nieco&#8221; wygórowane założenia koncepcyjne, inżynierowie napotykali coraz to nowe problemy. Jednak docelowo się udało, bo&#8230; musiało się udać. Oficjalnie projektowi Bugatti patronował wprawdzie Bernd Pischetsrieder, nieoficjalnie jednak całości doglądał obsesyjnie austriacki wilk. Nie wiem, czy Piech stał nad pracownikami z Parabellum dziadka, w każdym razie dopiął swego przy ogólnoświatowym aplauzie niedowiarków. Wszystko to właściwie na pokaz, żeby udowodnić że można, bowiem na każdym Veyronie VW traci, a nie zarabia.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-67" title="3litrecar" src="http://t8lek.files.wordpress.com/2009/01/3litrecar.jpg?w=500&#038;h=332" alt="3litrecar" width="500" height="332" /></p>
<p>Kolejny przykład determinacji, to jakość wykonania Audi i VW. Dzisiaj to normalka, wzory godne naśladowania, ale nie zawsze tak bylo. Przykłady można mnożyc. Poprzednik Piecha, Dr. Carl Hahn, próbowal nieudolnie ratować kurczący się raptownie dla VW rynek w USA i Kanadzie. Kilka odważnych decyzji Ferdinanda &#8211; między innymi rozpoczęcie produkcji nowego garbusa za oceanem &#8211; diametralnie odmieniło losy Volkswagena w Ameryce północnej. To byl rok 1998. Kilka lat później, kiedy odchodził na emeryturę, Piech przy odpowiednim współudziale mediów zaaranzowal glośne &#8220;wyjście smoka&#8221; (czy tam wilka, żeby nie zmieniać istniejącej scenografii). Zafundował mianowicie kochającym go zapewne inżynierom, kolejne wyzwanie: tzw. 3 litre car, czyli samochód spalający jedynie 3 litry na 100 kilometrow. Dwu osobowy pojazd bardziej przypominał cygaro na kółkach, ale przy pożegnalnej przejażdzce uber-szefa-Piecha spalił troche poniżej 3 litrow. Jacy ci austriacy sa przewidywalni. Dzisiaj w 2008, mimo 70tki na karku ten posiwiały wilk jest wciąż głodny, ma stalowe kły gotowe do akcji i nezrównane doświadczenie. Podsumowując krótko: niby powinien, ale zdecydowanie nie zamierza zdziadzieć. Na miejscu Toyoty sprawdziłbym, czy drzwi sa dokładnie zamknięte.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/t8lek.wordpress.com/64/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/t8lek.wordpress.com/64/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/t8lek.wordpress.com/64/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/t8lek.wordpress.com/64/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/t8lek.wordpress.com/64/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/t8lek.wordpress.com/64/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/t8lek.wordpress.com/64/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/t8lek.wordpress.com/64/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/t8lek.wordpress.com/64/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/t8lek.wordpress.com/64/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/t8lek.wordpress.com/64/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/t8lek.wordpress.com/64/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/t8lek.wordpress.com/64/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/t8lek.wordpress.com/64/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=t8lek.wordpress.com&amp;blog=5857477&amp;post=64&amp;subd=t8lek&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://t8lek.wordpress.com/2009/01/21/bedzie-o-niepozornym-kolesiu-pl/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/c096d7d695cdc8f067174509b049f000?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">t8lek</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://t8lek.files.wordpress.com/2009/01/piech.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">piech</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://t8lek.files.wordpress.com/2009/01/3litrecar.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">3litrecar</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Szkocja &#8211; pierwsze i drugie wrażenie</title>
		<link>http://t8lek.wordpress.com/2009/01/19/szkocja-pierwsze-i-drugie-wrazenie/</link>
		<comments>http://t8lek.wordpress.com/2009/01/19/szkocja-pierwsze-i-drugie-wrazenie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 19 Jan 2009 11:28:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>t8lek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Szkocja (PL)]]></category>
		<category><![CDATA[golf]]></category>
		<category><![CDATA[kraina]]></category>
		<category><![CDATA[krajobrazy]]></category>
		<category><![CDATA[land of the free]]></category>
		<category><![CDATA[loch]]></category>
		<category><![CDATA[scotland]]></category>
		<category><![CDATA[szkocja]]></category>
		<category><![CDATA[UK]]></category>
		<category><![CDATA[whisky]]></category>
		<category><![CDATA[zamki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://t8lek.wordpress.com/?p=43</guid>
		<description><![CDATA[Kraina wiatru i deszczu Pejzaże, niezrównane (bo górzyste) krajobrazy. Lesiste doliny na południu, ośnieżone szczyty Gór Kaledońskich. Włochate krowy, faceci w spódniczkach. Niezmącona woda niezliczonych jezior, błękit nieba i niesamowitość układających się na nim chmur. Mniej lub bardziej odległe (głównie w czasie) ruiny, kamienne murki na polach. Magia. Kompletny odlot (niekoniecznie Harry Potter, mimo, że [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=t8lek.wordpress.com&amp;blog=5857477&amp;post=43&amp;subd=t8lek&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="kontent">
<h3>Kraina wiatru i deszczu</h3>
<p class="skrot">Pejzaże, niezrównane (bo górzyste) krajobrazy. Lesiste doliny na południu, ośnieżone szczyty Gór Kaledońskich. Włochate krowy, faceci w spódniczkach.</p>
</div>
<p class="wiadomosc">Niezmącona woda niezliczonych jezior, błękit nieba i niesamowitość układających się na nim chmur. Mniej lub bardziej odległe (głównie w czasie) ruiny, kamienne murki na polach. Magia. Kompletny odlot (niekoniecznie Harry Potter, mimo, że jego &#8220;mama&#8221; zamieszkuje w Edynburgu). Brat Harrego (nie tego), książę William, studiuje na jednym z bardziej prestiżowych uniwersytetów w Wielkiej Brytanii, w St. Andrews. Szkocja zdaje się być ulubionym miejscem na herbatkę, shortbread i partię golfa dla światowej sławy gwiazd ekranu, mikrofonu, pióra i wybiegu. Niektórzy, ci z większym rozmachem (niekoniecznie golfowym), sprawiają sobie po skromnym zamku bądź – w najgorszym wypadku &#8211; rezydencji. Shon Connery (Szkot), Michael Douglas, Samuel L. Jackson, Madonna, Jay Kay i mnóstwo innych. Jednym słowem, Szkocja to &#8220;magnes&#8221;.</p>
<p>Szkocja ma swoje permanentne &#8220;5 minut&#8221; na łamach dzisiejszej popkultury. Odnośniki można znaleźć niemal wszędzie. Film, literatura, nawet animacja. Ogrodnik Willy w kultowym, amerykańskim &#8220;The Simpsons&#8221;, czy Szrek mówiący ze szkockim akcentem. Szkocki akcent, podobnie jak każdy szanujący się ogr, wymaga oswojenia. Szkocja odwiedzana po raz pierwszy, może zaskoczyć nawet &#8220;wybitnego lingwiste-angliste&#8221;. Dość wspomnieć, że górale z północy słabo rozumieją swoich rodaków z południa; czy ludzie z Glasgow posługujący się akcentem niemal niezrozumiałym dla reszty populacji.</p>
<p>Jedno z największych miast, Glasgow, kulturalna stolica Europy sprzed kilku lat i miasto architektury, tętni życiem i inspiruje. Kuszą sklepy i nocne życie. Jednak Szkocja dla większości, to głównie Edynburg. Wraz ze swym Międzynarodowym Festiwalem, stanowi wizytówkę kraju. Wart jest grzechu i podroży, choćby z drugiego krańca globu. Edynburg, to tygiel, w którym miesza się wszystko co dobre i złe w temacie Szkocja. Z przewagą dobrego. Zaczarowany klimat tego miejsca trzeba poczuć, tego nie da się opisać.</p>
<p>Szkocja i jej życie codzienne, to kilka ogólnowyspiarskich dziwactw. &#8220;Londyńskie&#8221; taksówki i takowe, czerwone budki telefoniczne. Lewostronny ruch na drogach, ciut inne od europejskich tego ruchu przepisy. Dwa krany, dziwne wtyczki-elektryczki. Słabsze piwo. Absolutny brak korupcji w policji (w każdym razie na szczeblu obchodzącym przeciętnego zjadacza chleba). Brak dobrego chleba (i tego, co do niego), ryba wraz z frytkami (bezceremonialnie smażone w głębokim tłuszczu) i kosmopolityczne jadło z pod znaku burgera i pizzy. Szkocja ma swoje narodowe danie numer jeden. To haggis, przypominający ciut mocniej przyprawiona kaszankę. Także kulinaria bez rewelacji. Podobnie pogoda. Dla uczulonych na słońce, Szkocja to raj. Przeważnie pada i solidnie dmucha. Tydzień zupełnie bez deszczu zdarza się sporadycznie (jeżeli się zdarza), ale przynajmniej się nie kurzy i trawka ładnie rośnie. Na depresje – Whisky.</p>
<p>Szkot jest skąpy w takim samym stopniu, w jakim Polak jest złodziejem (najlepiej: pijanym złodziejem). To niesprawiedliwy stereotyp. Owszem, zdarza się. Tubylcy są przede wszystkim niezwykle dumni ze swojej &#8220;tubylczości&#8221;. Każdy, od śmieciarza (trafiają się Szkoci), po premiera. Szkocja to kraj kontrastów. W tej samej fabryce pracują obok siebie, za te same pieniądze, prezes jednego z bardziej wpływowych klubów wspinaczkowych i lokalny głupek. Po pracy idą razem na piwo. Pozornie, jedyna różnica polega na tym, ze głupek już w tym pubie zostaje&#8230; Szkocja, to kraj tolerancji i braku kompleksów. Ludzie są życzliwi, potrafią pomóc bezinteresownie i znaleźć wspólny język z &#8220;obcym&#8221;. Człowiek człowiekowi pozostaje człowiekiem. Bywają wilki, ale to raczej czarne owce. Margines społeczeństwa, które generalnie nie musi się martwić, jak przeżyć do pierwszego.</p>
<p>Nikt nie kocha tu urzędu podatkowego (w kraju, w którym ten urząd jest kochany, obywatele powinni chodzić w białych kaftanach, wiązanych zgrabnie na plecach), ale układ jest prosty i nie kojarzy się od razu ze &#8220;zbrodnią w biały dzień&#8221;. Większość bezrobotnych, nie pracuje z wyboru. Przy zaniku jakichkolwiek ambicji, to się nawet tutaj opłaca. Opieka socjalna potrafi rozciągnąć się do granic absurdu. Dla chcących pracować, ograniczenia właściwie nie istnieją. Posiadając głowę osadzoną na karku i kapkę w niej oleju, można osiągnąć wiele. Bez negatywnych, nieustannych kombinacji. Do własnej działalności potrzebny jest pomyśl, chęć i ciężka praca. Trochę pieniędzy i odrobina szczęścia nie zaszkodzi. Do wspomagania cudzej, potrzebna jest właściwie jedynie praca.</p>
<p>Przydaje się skończyć &#8220;coś w kierunku&#8221; (niekoniecznie kolejnego browara). College, czemu nie zaszaleć z uniwersytetem, ale nawet po tutejszym ogólniaku można wyjść na ludzi. A poziom niby niski. I co z tego? Uczą w wąskich specjalizacjach i to zdaje się sprawdzać w praktyce. Niestety Szkocja jest również dotknięta choroba cywilizacyjna XXI wieku, zwana potocznie zdebileniem. Tzw. &#8220;wiedza ogólna&#8221; jest mizerna. Do pewnego poziomu społecznego, ludzie mało czytają (bądź to co czytają, bardziej kwalifikuje się na podpałkę w kominku) zamieniając się w TV zombie. Jakiekolwiek pojęcie w dziedzinie geografii de facto nie istnieje. To jednak trend globalny i Szkocja nie jest tu rodzynkiem.</p>
<p>Alkohol zdaje się być lekiem na każde zło. I dobro. Wieczna jesień i brak słońca przez większą część roku, zdają się wspomagać wędrówkę procentów. W tym aspekcie, Szkocja ma coś z krajów skandynawskich. Dzięki temu jednak, kwitnie przemysł barowo-pubowy. No i to słynne Whisky. Eldorado? Zdecydowanie nie. Szkocja to kraj, w którym można dostać w dupę jak wszędzie indziej. Może jedynie trochę bardziej trzeba się o to postarać.</p>
<p class="wiadomosc"><em>orginał popełniłem anno domini 2005 dla portalu Edynburg.NET (potem Szkocja.net, obecnie <a href="http://www.emito.net">www.emito.net</a>); do znalezienia online </em><a title="o tutaj" href="http://wiadomosci.onet.pl/1234723,2678,1,szkocja_pierwsze_i_drugie_wrazenie,kioskart.html" target="_blank"><em>http://wiadomosci.onet.pl/1234723,2678,1,szkocja_pierwsze_i_drugie_wrazenie,kioskart.html</em></a></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/t8lek.wordpress.com/43/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/t8lek.wordpress.com/43/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/t8lek.wordpress.com/43/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/t8lek.wordpress.com/43/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/t8lek.wordpress.com/43/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/t8lek.wordpress.com/43/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/t8lek.wordpress.com/43/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/t8lek.wordpress.com/43/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/t8lek.wordpress.com/43/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/t8lek.wordpress.com/43/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/t8lek.wordpress.com/43/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/t8lek.wordpress.com/43/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/t8lek.wordpress.com/43/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/t8lek.wordpress.com/43/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=t8lek.wordpress.com&amp;blog=5857477&amp;post=43&amp;subd=t8lek&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://t8lek.wordpress.com/2009/01/19/szkocja-pierwsze-i-drugie-wrazenie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/c096d7d695cdc8f067174509b049f000?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">t8lek</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Subaru SVX</title>
		<link>http://t8lek.wordpress.com/2009/01/17/subaru-svx/</link>
		<comments>http://t8lek.wordpress.com/2009/01/17/subaru-svx/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 17 Jan 2009 16:54:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>t8lek</dc:creator>
				<category><![CDATA[SUBARU]]></category>
		<category><![CDATA[classic]]></category>
		<category><![CDATA[driving]]></category>
		<category><![CDATA[svx]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://t8lek.wordpress.com/?p=17</guid>
		<description><![CDATA[Little story about my Subaru SVX<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=t8lek.wordpress.com&amp;blog=5857477&amp;post=17&amp;subd=t8lek&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Okay, so maybe it&#8217;s not the most obvious Subaru. Actually, it&#8217;s extremely anonymous. Not many people – including Police (special hello here to a very understanding officers from Fife) &#8211; even seem to remember the SVX, and outside the fading fame of WRC, Subaru&#8217;s are still very much the masters of understatement.</p>
<p style="text-align:center;"> <br />
<img class="size-full wp-image-24 aligncenter" title="green froggy" src="http://t8lek.files.wordpress.com/2009/01/dsc00121.jpg?w=500&#038;h=375" alt="green froggy" width="500" height="375" /></p>
<p>My “Subaru adventure” started with a dark blue classic model of a friend of mine. Before, I always wanted one (Subaru not a friend, that is) but never realized that, if you search well and are prepare to sell your kidney – you can actually own one. And be able to afford to feed it with V-Power and keep it insured.</p>
<p> </p>
<p style="text-align:center;"><img class="size-full wp-image-26 aligncenter" title="green froggy" src="http://t8lek.files.wordpress.com/2009/01/dsc00124.jpg?w=500&#038;h=375" alt="green froggy" width="500" height="375" /></p>
<p>Cutting longish story short – inspired by the friend&#8217;s Impreza, I sold my long-legged Bayerische Motoren Werke e39 diesel estate and buy myself equally well-used green Scooby. Well, actually exchange it on a bloody ebay. I drove for over 3 hours to swap the Beemer and for all 3 hrs of return journey, I was grinning like a child.</p>
<p style="text-align:center;"><img class="size-full wp-image-27 aligncenter" title="green froggy" src="http://t8lek.files.wordpress.com/2009/01/dsc00125.jpg?w=500&#038;h=375" alt="green froggy" width="500" height="375" /></p>
<p> </p>
<p>Quite some cars, these Imprezas. Absolutely appalling interior (even by 90&#8242;s standards), ridiculous thirst for petrol (and oil – demanding turbo charger, you see), but it&#8217;s all very much worth it. The car gives you tons of confidence. Even if you don&#8217;t know what you&#8217;re doing (like me), you can shame fancy “sport” cars triple the value of your 4&#215;4 Tokyo Taxi look-a-like.</p>
<p style="text-align:center;"><img class="size-full wp-image-28 aligncenter" title="svxtyl" src="http://t8lek.files.wordpress.com/2009/01/svxtyl.jpg?w=500&#038;h=375" alt="svxtyl" width="500" height="375" /></p>
<p> </p>
<p>After the green &#8217;97 TURBO 2000 Impreza (to give it its full title), I got myself seriously tweaked &#8217;02 WRX. For those in the know, the &#8217;02 model is the infamous “bug-eye” &#8211; one of the ugliest cars in the Universe. At least in its GL cloths. This particular silver WRX, with some STi bodykit add ons, big wing on its arse, dropped suspension, cheesy golden 18 inchers and headlamp conversion actually looked the part. For me anyway.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-29" title="svxlewa" src="http://t8lek.files.wordpress.com/2009/01/svxlewa.jpg?w=500&#038;h=375" alt="svxlewa" width="500" height="375" /></p>
<p> </p>
<p>It was also properly fast with its 280bhp under the scooped bonnet. Almost 12 points on the driving license fast – to be precise. So it was time to calm things down a little bit. And I swapped it for 4 liter, 370bhp Jaguar XJR limo, as you do. In black of course. But to somehow counter-act this lunacy and bring the balance back to the ecosystem I got myself a Subaru SVX as well.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-30" title="svxprawa" src="http://t8lek.files.wordpress.com/2009/01/svxprawa.jpg?w=500&#038;h=375" alt="svxprawa" width="500" height="375" /></p>
<p> </p>
<p>In white of course. And what a car it is! I mean, just look at the thing: low “classic sports car” stance, with some incredibly quirky front- and rear-end treatments and bizarrely appealing party trick split front windows. It&#8217;s weirdly aggressive, oddly elegant, and indisputably interesting. Back To he Future meets Blade Runner. With a pair of nice, chrome, flat and oval exhaust pipes.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-31" title="svxmordka" src="http://t8lek.files.wordpress.com/2009/01/svxmordka.jpg?w=500&#038;h=375" alt="svxmordka" width="500" height="375" /></p>
<p> </p>
<p>Even in its days of glory SVX wasn&#8217;t a seller. Partially due to its eccentric design and partially to the lack of brand kudos in the luxury coupe segment. It wasn&#8217;t blindingly sporty either. Rather a distinguished cruiser with an auto box. But still the 230-horsepower 3.2 liter flat-6 engine, extremely low drag aerodynamics, all-wheel-drive, and a sophisticated suspension system made the SVX the mustard cutter for the time, with zero to hero in approx. 7 sec and a top speed of more than 140 mph.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-32" title="svxdupcia" src="http://t8lek.files.wordpress.com/2009/01/svxdupcia.jpg?w=500&#038;h=375" alt="svxdupcia" width="500" height="375" /></p>
<p> </p>
<p>It&#8217;s a timeless grand tourer, but quite some time passed since car&#8217;s production date as well. Luckily, I&#8217;m only the 3<sup>rd</sup> owner. Before me the SVX was used daily by a good doctor outside Glasgow and before him, the head honcho of Subaru UK was the first person in the logbook. Some pedigree then. It also has full service history and I mean “full”. I&#8217;ve got a receipt for every single light bulb changed. Nicknamed White Crow, the unique Subaru is 100% original, including a “Subaru by Panasonic” radio and CD changer in the boot. And SVX-logo stitched carpet mats.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-33" title="svxwnetrze" src="http://t8lek.files.wordpress.com/2009/01/svxwnetrze.jpg?w=447&#038;h=336" alt="svxwnetrze" width="447" height="336" /></p>
<p> </p>
<p>I&#8217;m using big cat as a daily driver and SVX is driven by my much better half. But even with direct comparison with the Jag, an ultimate luxury barge, the White Crow comes with upper hand. It&#8217;s got sumptuous black leather on a very comfy seats which are electrically adjusted and heated; electric everything including radio aerial; sunroof; automatic A/C; cruise control; alcantara on everything which is not already covered by dead cow&#8217;s skin. The full works, it water itself and barks on thieves. And there&#8217;s more, like a switch to park the wipers in “summer” or “winter” position. Beat that Jaguar!</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-34" title="svxengine" src="http://t8lek.files.wordpress.com/2009/01/svxengine.jpg?w=447&#038;h=336" alt="svxengine" width="447" height="336" /></p>
<p> </p>
<p>The only americanized area where SVX&#8217;s interior falls short, is the extremely tacky “wood-effect that never seen a tree” plastic trim on the dashboard and around vents. Apart from that, it&#8217;s a very accomplished long distance cruiser. To a boy racers surprise, it still delivers fairly sprightly performance. Although it&#8217;s more evocative of a proper GT than outright sport&#8217;s coupe. Apart from round the block everyday drive, we&#8217;ve used our SVX on a round trip to Poland (with some very fast stints on the German unrestricted parts of the autobahn) and a weekend break in Wales. Despite its &#8217;93 heritage it&#8217;s couping with the miles in a smooth, refined fashion.</p>
<p style="text-align:center;"><img class="size-full wp-image-35 aligncenter" title="911reflection" src="http://t8lek.files.wordpress.com/2009/01/911reflection.jpg?w=454&#038;h=313" alt="911reflection" width="454" height="313" /></p>
<p> </p>
<p>I&#8217;ve shortlisted quite a few of the 1990s coupe extravaganza on my “perfect garage” wish list, like a Merc SL500 AMG, ddc (default dream car) 911 turbo or BMW 850 csi, but with the Scooby SVX the mixture of quirkiness and reliability appeals the most. It&#8217;s relatively painless ownership proposition, providing that you can find a well looked after example. Go on treat yourself, find one and cherish it.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-22" title="svxprzod" src="http://t8lek.files.wordpress.com/2009/01/svxprzod.jpg?w=500&#038;h=375" alt="svxprzod" width="500" height="375" /></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/t8lek.wordpress.com/17/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/t8lek.wordpress.com/17/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/t8lek.wordpress.com/17/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/t8lek.wordpress.com/17/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/t8lek.wordpress.com/17/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/t8lek.wordpress.com/17/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/t8lek.wordpress.com/17/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/t8lek.wordpress.com/17/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/t8lek.wordpress.com/17/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/t8lek.wordpress.com/17/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/t8lek.wordpress.com/17/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/t8lek.wordpress.com/17/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/t8lek.wordpress.com/17/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/t8lek.wordpress.com/17/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=t8lek.wordpress.com&amp;blog=5857477&amp;post=17&amp;subd=t8lek&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://t8lek.wordpress.com/2009/01/17/subaru-svx/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/c096d7d695cdc8f067174509b049f000?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">t8lek</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://t8lek.files.wordpress.com/2009/01/dsc00121.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">green froggy</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://t8lek.files.wordpress.com/2009/01/dsc00124.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">green froggy</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://t8lek.files.wordpress.com/2009/01/dsc00125.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">green froggy</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://t8lek.files.wordpress.com/2009/01/svxtyl.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">svxtyl</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://t8lek.files.wordpress.com/2009/01/svxlewa.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">svxlewa</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://t8lek.files.wordpress.com/2009/01/svxprawa.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">svxprawa</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://t8lek.files.wordpress.com/2009/01/svxmordka.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">svxmordka</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://t8lek.files.wordpress.com/2009/01/svxdupcia.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">svxdupcia</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://t8lek.files.wordpress.com/2009/01/svxwnetrze.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">svxwnetrze</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://t8lek.files.wordpress.com/2009/01/svxengine.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">svxengine</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://t8lek.files.wordpress.com/2009/01/911reflection.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">911reflection</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://t8lek.files.wordpress.com/2009/01/svxprzod.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">svxprzod</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>writing for the web</title>
		<link>http://t8lek.wordpress.com/2009/01/17/writing-for-the-web/</link>
		<comments>http://t8lek.wordpress.com/2009/01/17/writing-for-the-web/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 17 Jan 2009 11:09:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>t8lek</dc:creator>
				<category><![CDATA[writing for the web]]></category>
		<category><![CDATA[content]]></category>
		<category><![CDATA[optimisation]]></category>
		<category><![CDATA[text]]></category>
		<category><![CDATA[textual content]]></category>
		<category><![CDATA[web]]></category>
		<category><![CDATA[web design]]></category>
		<category><![CDATA[websites]]></category>
		<category><![CDATA[writing]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://t8lek.wordpress.com/?p=7</guid>
		<description><![CDATA[ You can get away with quite a few things in print and on paper. However online you must be much more careful. Almost no-one is reading your web text word-for-word You can read much faster from paper than from screen Your textual content should be roughly half the size of the print version   When [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=t8lek.wordpress.com&amp;blog=5857477&amp;post=7&amp;subd=t8lek&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p> You can get away with quite a few things in print and on paper. However online you must be much more careful.</p>
<ul>
<li>Almost no-one is reading your web text word-for-word</li>
<li>
<div style="margin-bottom:0;">You can read much faster from paper than from screen</div>
</li>
<li>
<div style="margin-bottom:0;">Your textual content should be roughly half the size of the print version</div>
</li>
</ul>
<p style="margin-bottom:0;"> </p>
<p style="margin-bottom:0;">When writing for the web, you must be brief – big paragraphs are a no-no. It&#8217;s also important to remember that each individual sub-page can be viewed independently, so never work under the assumption that previous page was read or – indeed – that the next one will be.</p>
<p style="margin-bottom:0;"> </p>
<p style="margin-bottom:0;">It&#8217;s a good idea to provide prominent link to the home / background page, to help your online readers to understand the meaning of the whole site, even when they navigate themselves from search engine to one of your sub-pages.</p>
<p style="margin-bottom:0;"> </p>
<p style="margin-bottom:0;">Most of the online readers are not on your site because it&#8217;s great (although I&#8217;m sure it is), but because they&#8217;re looking for some information. So feed that to them first. If the info is not at the top, it&#8217;s highly unlikely that someone will patiently scroll your page all the way down to find it.</p>
<p style="margin-bottom:0;"> </p>
<p style="margin-bottom:0;">Please remember that your readers are not stupid. They may lack the specific knowledge but don&#8217;t underestimate their intelligence. Clear away from pompous descriptions, marketing BS and over-exaggeration and there&#8217;s good chance that you&#8217;ll gain readers trust.</p>
<p style="margin-bottom:0;"> </p>
<p style="margin-bottom:0;">Try to be informal in style. Humor is good when applied in moderation but don&#8217;t use to clever headings – remember that readers are only scanning your site, so if you over do it in the headlines, the meaning of the whole paragraph may be lost.</p>
<p style="margin-bottom:0;"> </p>
<p style="margin-bottom:0;">It&#8217;s a very good practice to update your content on regular basis. It&#8217;ll make you more attractive for SE robots and humans. If you use any statistics, data or examples, made sure it&#8217;s all fairly recent. Otherwise credibility of your website will suffer badly.</p>
<p style="margin-bottom:0;"> </p>
<p style="margin-bottom:0;">When we&#8217;re on the subject of credibility, use client references and links to reviews or articles about your product/services. Only make sure it&#8217;s all real, relevant and honest. Ask anyone for permission before you quote. And if you&#8217;re using hyperlinks, check them yourself periodically.</p>
<p style="margin-bottom:0;"> </p>
<p style="margin-bottom:0;">In general: less is more. Use plain English, avoid complex sentences and difficult words. Cliché&#8217;s are best to be avoided as well as clever puns – your foreign readers will be lost in translation. Leave any fancy writing for your blog, instead try to get to the point more or less directly.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/t8lek.wordpress.com/7/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/t8lek.wordpress.com/7/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/t8lek.wordpress.com/7/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/t8lek.wordpress.com/7/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/t8lek.wordpress.com/7/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/t8lek.wordpress.com/7/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/t8lek.wordpress.com/7/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/t8lek.wordpress.com/7/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/t8lek.wordpress.com/7/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/t8lek.wordpress.com/7/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/t8lek.wordpress.com/7/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/t8lek.wordpress.com/7/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/t8lek.wordpress.com/7/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/t8lek.wordpress.com/7/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=t8lek.wordpress.com&amp;blog=5857477&amp;post=7&amp;subd=t8lek&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://t8lek.wordpress.com/2009/01/17/writing-for-the-web/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/c096d7d695cdc8f067174509b049f000?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">t8lek</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>
